<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Kasia Kujawska-Murphy </title>
	<atom:link href="https://kujawska-murphy.com/category/prof-grzegorz-sztabinski/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://kujawska-murphy.com</link>
	<description>art, contemporary, film, art text, art installation,</description>
	<lastBuildDate>Sun, 11 Nov 2018 19:42:25 +0000</lastBuildDate>
	<language>en-US</language>
		<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
		<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=3.9.40</generator>
	<item>
		<title>Prof. Grzegorz Sztabinski ASP Lodz (pl)</title>
		<link>https://kujawska-murphy.com/prof-grzegorz-sztabinski-asp-lodz-pl/</link>
		<comments>https://kujawska-murphy.com/prof-grzegorz-sztabinski-asp-lodz-pl/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 21 May 2014 14:46:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[kkasia_en]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Prof. Grzegorz Sztabinski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://olakujawska.beep.pl/kkasia_en/?p=404</guid>
		<description><![CDATA[ …<p> <a class="continue-reading-link" href="https://kujawska-murphy.com/prof-grzegorz-sztabinski-asp-lodz-pl/">Continue reading<i class="icon-right-dir"></i></a></p>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Prof. dr hab. Grzegorz Sztabiński</strong></p>
<p>Recenzja dorobku artystycznego i pracy habilitacyjnej Katarzyny Kujawskiej-Murphy<br />
napisana w związku z przewodem habilitacyjnym wszczętym na Wydziale Malarstwa<br />
Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu<br />
Katarzyna Kujawska-Murphy urodziła się w 1970 roku w Pile. W latach 1990-1991<br />
studiowała zaocznie na Wydziale Sztuk Pięknych Uniwersytetu im. Mikołaja Kopernika w<br />
Toruniujednocześnie pracując jako nauczycielka w szkole podstawowej. W latach 1991-1997<br />
studiowała w Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu. W tym okresie, w latach 1995-1996,<br />
uczęszczała do Central Saint Martin’s College of Art and Design w Londynie. Dyplom<br />
magistra w zakresie malarstwa i wideo otrzymała w ASP w Poznaniu .. W 1997 roku została<br />
zatrudniona na stanowisku asystenta w VIII Pracowni Rysunku w macierzystej uczelni i dotąd<br />
tam pracuje. W 2002 roku uzyskała kwalifikację I stopnia (równoznaczną ze stopniem<br />
doktora) w ASP w Poznaniu w zakresie malarstwa.<br />
Zainteresowania artystyczne Katarzyny Kujawskiej-Murphy już w okresie studiów<br />
cechowało nastawienie intermedialne. Oprócz malarstwa, wideo i rysunku, z którymi<br />
związane były jej studia, interesowała ją sztuka instalacji. Swiadczą o tym wystawy<br />
organizowane jeszcze w czasie nauki w ASP i bezpośrednio po ich ukończeniu, a także udział<br />
w sympozjum Sztuka instalacji, które odbyło się w 1997 roku w Centrum Rzeźby Polskiej w<br />
Orońsku. Korzystaniu z różnych mediów towarzyszyła więc chęć podjęcia refleksji<br />
teoretycznej. Występuje ona do dziś, o czym świadczą teksty zamieszczane w katalogach<br />
wystaw, a także w pismach takichjak “Gazeta Malarzy i Poetów”, roczniku “Rzeźba Polska”,<br />
“New York Arts” i “VOX Design”.<br />
Droga twórcza artystki, biorąc pod uwagę jej zainteresowanie różnymi mediami, nie<br />
polegała na ewolucji związanej z przechodzeniem od jednego do drugiego rodzaju środków<br />
wyrazu. Twórczość tę można określić jako wkroczenie na pole intermedialne, na którym<br />
swobodnie łączyła techniki malarskie z wideo i elementami instalacji. Przykładem jest<br />
instalacja malarska zatytułowana Latarnia morska z 1999 r., gdzie za pomocą różnorodnych<br />
mediów kreowała “mała krainę”, jak to określiła w jednym z wywiadów. Uważam, ze<br />
sformułowanie to dobrze charakteryzuje specyficzny charakter zarówno własnych prac<br />
Kujawskiej-Murphy jak sens jej działalności organizacyjno-kuratorskiej.<br />
Kreowanie “małych krain” następowało albo poprzez ingerencje w zastaną przestrzeń<br />
realną, albo poprzez przekształcenie neutralnego wnętrza galerii, “białego sześcianu”<br />
pełniącego tak ważna rolę w modernistycznym myśleniu o sztuce, w szczególne miejsce -<br />
intymny obszar wyobrażeń lub wspomnień. Obu tych kierunków działania nie należy jednak<br />
traktować jako przeciwstawne, a dopełniające się. Różnica między nimi związana była raczej<br />
z punktem wyjścia, niż celem.<br />
Przykładem potraktowania zastanego obszaru jako czegoś danego do myślenia była<br />
instalacja fotograficzna Karuzela (2005 r.), gdzie artystka zastosowała zabieg polegający na<br />
zaburzaniu percepcji przestrzeni. Wykorzystała w tym celu zdjęcia przedstawiające jej<br />
najbliższe otoczenie – ulicę widzianą z okna strychu, latarnię ze stojącymi pod nią<br />
samochodem i motocyklem, fragmenty chodnika z ustawiona barierką. Wszystkie te elementy<br />
pokazała jednak odwrócone “do góry nogami”. Ten prosty zabieg spowodował jednak, że<br />
prezentowane przedmioty zaczęły wywoływać nowe, odmienne skojarzenia (np. latarnia i<br />
zgromadzone wokół niej obiekty sprawiały wrażenie obracającej się karuzeli), a jednocześnie<br />
wystąpiło podświadome skojarzenie z okresem dzieciństwa, gdy rozpoznając otaczającą nas<br />
rzeczywistość często przyjmujemy wobec niej niezwykłe punkty widzenia.<br />
Próba zmiany sposobu myślenia o rzeczywistości, “nieszkodliwego zdezorientowania”,<br />
jak to określiła Kujawska-Murphy, miało miejsce także na innej zasadzie w instalacji<br />
zatytułowanej Ocieplanie Ratusza (Zielona Góra, 2002 r.). Tym razem działanie artystki<br />
polegało na umieszczeniu na ścianach budynku prac malarskich. Nastąpiło więc<br />
wyprowadzenie tego, co zwykle kojarzone jest z ozdobą wnętrza, na zewnątrz. Osiągnięty<br />
efekt kojarzył się ponadto z nakładaniem na mury domów elementów ocieplających, co<br />
dodatkowo kierowało uwagę odbiorców na zacieranie granicy między sztuką a życiem<br />
praktycznym, codziennym.<br />
Zaakcentowanie płynności granicy między tym, co rzeczywiste, a tym, co ukryte w<br />
pamięci, gdzie odniesienia do faktów realnych łączą się często z marzeniami i wyobrażeniami<br />
wystąpiło w instalacjach fotograficznych z wykorzystaniem ogromnych rozmiarów wydruku<br />
cyfrowego ukazującego statek. W 2006 roku został on przyklejony do zewnętrznej ściany<br />
kontenera budowlanego nad rzeką Wartą. Oprócz tego na ścianie znalazły się widoki miast z<br />
lotu ptaka, mapa Czartorii oraz napis “Warta – Guard”. Oprócz wartości skojarzeniowoimaginacyjnych<br />
artystka zwracała uwagę na konteksty socjologiczne swej instalacji<br />
zewnętrznej, związane z miejscem jej usytuowania. Czartocia to część Poznania, gdzie<br />
występują różne patologie społeczne. Umieszczone w ramach instalacji słowa kojarzyły<br />
nazwę rzeki z ideą Strażnika czuwającego nad dzielnicą.</p>
<p>Na podstawie omówionych tu przykładów można zauważyć zasady stosowane przez<br />
Kujawską-Murphy w jej “instalacjach zewnętrznych”. Punktem wyjścia są zastane fragmenty<br />
rzeczywistości, wokół których wywoływane są serie skojarzeń. Zmierzają one do<br />
zasugerowania odmiennych funkcji przedmiotów lub sytuacji, przekroczenie przyjmowanych<br />
w życiu podziałów kategorialnych, w jakich ujmowane są przez nasza świadomość. Podziały<br />
te, to góra-dół, to co zewnętrzne i wewnętrzne, to co realne i to co wyobrażone, to co<br />
dosłowne i to co przenośne itp. Działania artystki, wprowadzając w tym zakresie<br />
“nieszkodliwa dezorientację”, otwierają świadomość odbiorców na poetycki wymiar życia.<br />
Analogiczną funkcję i podobne zasady postępowania zauważyć można w przypadku<br />
instalacji Kujawskiej-Murphy realizowanych we wnętrzach galerii. Występująca w tym<br />
przypadku różnica polega na uznaniu, że punktem wyjścia jest pusta przestrzeń, która zostaje<br />
w)’pełniona przez sytuacje będące projekcją myśli i uczuć. Wprawdzie składnikami aranżacji<br />
stają się czasami detale architektoniczne odkrywane we wnętrzach galeryjnych, jednak ich<br />
funkcjonalny sens zostaje zasadniczo zmieniony. Przykładem może być instalacja Light<br />
Column (Galeria Kubus, Hannoner, 1999 r.), gdzie okrągły świetlik zauważony przez artystkę<br />
w suficie stał się punktem wyjścia do opuszczenia z niego plastikowych nici tworzących<br />
delikatny, ażurowy walec. Odpowiednio podświetlony sprawiał wrażenie kolumny, jednak<br />
uwolnionej od ciężaru i masywności. Inny przykład, to instalacja Latarnia morska (1999 r.),<br />
w której za pomocą działań malarskich (wersja zrealizowana w Poznaniu) lub linearnych,<br />
rysunkowych (wersja z Wiesbaden) stworzony został efekt rozchodzenia się światła<br />
obejmującego wodę i niebo.<br />
Zakłócenie orientacji przestrzennej (podziału na górę i dół) wystąpiło w instalacji<br />
wewnątrzgaleryjnej zatytułowanej Kwiat paproci (Poznań, 2005). Zasada pokazania “świata<br />
do góry nogami” polegała tym razem na wyklejeniu na ścianie odwróconego żyrandola przy<br />
użyciu papierowych odbitek klejnotów wydrukowanych w dziesiątkach egzemplarzy. Pod<br />
tym odwróconym obrazem żyrandola ułożone zostały na podłodze dwie fotografie<br />
zniszczonego sklepienia kolebkowego. Komentując tę pracę Kujawska-Murphy pisze, że<br />
chciała pokazać, iż na sposób odczuwania przestrzeni składają się “rozum, zmysły oraz<br />
dusza”. W przeciwieństwie do postawy analityczno- scjentystycznej występującej w<br />
matematyce i naukach przyrodniczych, uwzględniała więc magiczną, mającą źródło w<br />
metafizyce. Właśnie do niej odwołała się artystka tworząc swój odwrócony żyrandol, będący<br />
jednocześnie kwiatem paproci. Jest to swoista poetyzacja przestrzeni, gdyż jak pisze, “ludzie<br />
potrzebują domów, by marzyć, wyobrażać, przypominać sobie”.</p>
<p>W przedstawionej tu charakterystyce dokonań Katarzyny Kujawskiej-Murphy z<br />
zakresu instalacji wziąłem pod uwagę zarówno jej realizacje z okresu przed uzyskaniem<br />
doktoratu (kwalifikacji I stopnia), jak powstałe w późniejszych latach. Postąpiłem tak dlatego,<br />
że postawa artystki znajdująca w nich wyraz nie uległa zasadniczej zmianie po 2002 roku.<br />
Można raczej dostrzec, że kolejne realizacje wzbogacały wcześniejsze przemyślenia o istotne<br />
dodatkowe aspekty. Zauważalną nową wartością stało się natomiast otwarcie na szeroką<br />
komunikację artystyczną, która obok aspektu organizacyjnego może być uznana za<br />
działalność twórczą. Kujawska-Murphy określa ją jako praktykę kuratorską, jednak zaznacza,<br />
że projekty akcji artystycznych czy wystaw maja charakter autorski i ściśle wiążą się z jej<br />
“interpretacją przestrzeni i człowieka w niej”. Rozwijając tę myśl pisze, że “tworzenie małych<br />
krain”, a także “przenoszenie ich z miejsca na miejsce” wydaje się jednym z najbardziej<br />
cudownych pomysłów ludzkich.<br />
Przykładem działania artystycznego ukierunkowanego na “małą krainę” były akcje<br />
artystyczne Re Generacja I i II (Poznań, 2006 r.). Można uznać je za rozszerzenie instalacji<br />
zewnętrznych Kujawskiej-Murphy w taki sposób, ze działania objęły całą dzielnicę miasta, a<br />
do realizacji prac włączone zostały inne osoby (studenci, mieszkańcy). Re Generacja stała się,<br />
jak pisze artystka “swoistą formą rewitalizacji przez sztukę zapomnianej dzielnicy Poznania<br />
Sródki, wyjątkowej pod względem histońi, uroku, jak i tego, iż wyjątkowo czas tu płynie<br />
wolniej, niż w innych miejscach”. Akcję tę uznać więc można za ciekawy przykład sztuki<br />
publicznej, w której wartością staje się odniesienie do konkretnego miejsca nie w celu jego<br />
zasadniczej zmiany, czy udekorowania obiektami plastycznymi, a w celu wydobycia<br />
istniejących w nim wartości. Kujawska-Murphy podkreśla: “Działania artystów zagościły w<br />
dzielnicy dyskretnie, nie chcieliśmy &lt;uszczęśliwiać&gt; sztuką współczesną<br />
mieszkańców, którym wystawa była dedykowana. [ ... ] Jednym z najwartościowszych<br />
osiągnięć wystawy jest to, że mieszkańcy i &lt;sąsiedzi dzienni&gt; (sklepy, szkoły) włączyli się<br />
bardzo życzliwie do wystawy [ ... ]. Szczególnie osoby bezrobotne, żyjące ubogo i bez<br />
wyraźnego celu poczuły tożsamość z przedsięwzięciem; odnaleźli pasję i radość z niesienia<br />
nam pomocy, zapoznali się z artystami, również przybyłymi na wystawę z Anglii”.<br />
Wykonane prace włączały się w przestrzeń miejską wzbogacając ją, komentując, skłaniając<br />
do refleksji.<br />
Także działania kuratorskie Kujawskiej-Murphy polegające na organizowaniu wystaw<br />
polskiej sztuki współczesnej w Japonii w 2004 i 2006 roku, japońskiej w Polsce w 2003, oraz<br />
brytyjska ekspozycja Frankly/Szczerze w Poznaniu w 2005 roku korespondują z jej koncepcją<br />
związaną z własnymi instalacjami. Komentując je artystka podkreśla: “Społeczeństwo, to coś</p>
<p>więcej aniżeli tylko zbiór jednostek. Tym czyś więcej jest kultura, sztuka. Kultura lokalna<br />
staje się widzialna i charakterystyczna dopiero w konfrontacji z innymi &lt;lokalnościami&gt;”. W<br />
tym przypadku więc “małe krainy”, istotne dla instalacji, “przenoszone były z miejsca na<br />
miejsce”.<br />
Ważnym, nowym nurtem w twórczości Kujawskiej-Murphy staje się po uzyskaniu<br />
stopnia doktora malarstwo. Wcześniej było ono, na co zwracałem uwagę, jednym ze<br />
składników używanych przy tworzeniu instalacji. Od 2002 roku jego rola wzrasta. Wiązało<br />
się to, co artystka podkreśla, z podróżami na Daleki Wschód, zainteresowaniem prostymi<br />
rytuałami codzienności, prostymi przekazami itp. Inspiracją stały się Haiga, “obrazy pisane”,<br />
łączące tradycję haiku z malarstwem. Nie naśladowała jednak twórczości japońskiej, a<br />
poszukiwała własnej odmiany tego typu działalności. Jako punkty odniesienia brała pod<br />
uwagę początkowo spontaniczność gestu, a potem w większym stopniu kompozycję<br />
(symetria/asymetria) a także formaty obrazów (kwadratowe, albo wydłużone). Prace<br />
habilitacyjną Kujawskiej-Murphy uznać można za podsumowanie aktualnego etapu tych<br />
doświadczeń.<br />
Wystawa malarstwa zatytułowana Tori prezentowana była w 20 l O roku najpierw w<br />
Osace, a później w Poznaniu. Składają się na nią obrazy wykonane tuszem na płótnie. Kilka z<br />
nich ma format kwadratowy (lOOxlOO cm.), pozostałe są wydłużonymi poziomo prostokątami<br />
o wymiarach l 00x40cm. Prace te, pomimo zastosowania techniki malarskiej kojarzącej się z<br />
twórczością Japończyków, nie stanowią naśladownictwa czy stylizacji. Wpływy sztuki<br />
dalekowschodniej zostały w nich przetworzone. Można tu mówić raczej o oddziaływaniu<br />
ducha kultury, niż o bezpośrednim inspirowaniu się twórczością konkretnych artystów.<br />
Tori to charakterystyczna dla architektury japońskiej brama, symbolizująca przejście od<br />
świata fizycznego, ziemskiego, skończonego, do nieskończonego świata bogów. W pracach<br />
Kujawskiej-Murphy motyw ten bezpośrednio nie występuje. Nie widzimy na obrazach<br />
charakterystycznego kształtu bramy, natomiast ukazują one to, co objawia się po przejściu<br />
przez nią. To, co dzieje się, gdy skończone staje na granicy nieskończoności.<br />
Seria dziesięciu wydłużonych poziomo obrazów składa się z dwóch ciągów po pięć<br />
prac. Tematyka jednego ciągu nawiązuje do motywów krajobrazowych. Widzimy<br />
powierzchnię wody całkowicie gładką, spokojną, oraz pojawianie się na niej fal. W drugiej<br />
serii oglądamy postacie ludzkie. Pokazane są one z oddalenia, na dużym, pustym tle. Zarysy<br />
figur są częściowo zatarte. Sprawia to wrażenie oglądania świata we mgle, gdy niektóre osoby<br />
są lepiej widoczne, natomiast w przypadku innych dostrzegamy tylko zarysy. Ta<br />
wywiedziona ze sztuki realistycznej zasada nie jest jednak stosowana mechanicznie. Czasami</p>
<p>postać umieszczona wyżej (co sugeruje, że znajduje się dalej) jest lepiej widoczna od małej<br />
figury ludzkiej znajdującej się na pierwszym planie. Przywoływane są więc gradienty<br />
określania przestrzeni w sztuce, ale wprowadzane przez nie porządki odnoszące się do<br />
przestrzeni fizycznej ulegają zakłóceniu. Bo nie o sprawozdanie z doświadczeń wzrokowych<br />
chodzi w tym malarstwie. Przestrzeń, do której odwołuje się artystka, nie jest przestrzenią<br />
widzialną, a duchową.<br />
Obrazy Kujawskiej-Murphy ukazujące postacie ludzkie przywodzą na myśl malarstwo<br />
Caspara Davida Friedricha. Ten niemiecki romantyk wielokrotnie pokazywał w swoich<br />
pracach postacie ludzkie, często ustawione tyłem do widza, wpatrzone w morską dal,<br />
zamglony górski krajobraz lub bezkres nieba. Motywy te były próbą uchwycenia spotkania z<br />
nieskończonością. W obrazach Kujawskiej-Murphy sugestie takie wzmocnione zostały przez<br />
fakt pominięcia przedmiotów znajdujących się normalnie wokół ludzi. Friedrich uwzględniał<br />
je i tylko w głębi obrazu malował to, co bezkresne i puste. W obrazach polskiej artystki<br />
pustka jest wszechobecna. Powoduje ona zawieszenie czasu. Odmierzanie biegu czasu ma<br />
sens wówczas, gdy do czegoś zmierzamy, coś realizujemy, osiągamy. Pustka otaczająca<br />
postacie ludzkie w omawianych obrazach powoduje, że działania przedstawionych postaci do<br />
niczego nie prowadzą. Swoista narracja właściwa dla tych prac rozgrywa się w bezwymiarze.<br />
Podobnie jest w pejzażach morskich. Fala wznosi się na tafli wody, ale wiemy, że za<br />
chwilę opadnie. Ruch ten do niczego nie zmierza i dlatego jest bezczasowy. O swoich<br />
obrazach Kujawska-Murphy pisze: “Jest to dla mnie pomost pomiędzy czasem kiedyś a teraz,<br />
Przy czym i to względne określenia, pojemne i zmienne – od<br />
momentu, przez odczucie dziesiątek tysięcy lat w błysku kreującym sens tajemnicy”.<br />
W skład wystawy Tori wchodzi też seria “obrazów czarnych”. Wykonane są na<br />
jednakowym, kwadratowym formacie, tuszem na płótnie. W przeciwieństwie do omówionej<br />
wyżej serii prac, gdzie dominuje zimne światło nie wiadomo z jakiego źródła pochodzące, w<br />
obrazach tych występuje mrok. Czasami tylko pojawiają się nieokreślone rozbłyski.<br />
Kujawska-Murphy wyjaśnia, że punktem wyjścia do ich namalowania tych obrazów stała się<br />
dokumentacja dawnej realizacji w galerii Arsenał w Poznaniu. Cechowała ją<br />
klaustrofobiczność. “W nijakim kwadratowym pomieszczeniu ściany wyłożone były czarną<br />
pleksi połączoną aluminiowymi listwami. I nic poza tym. Monotonny, trudno rozpoznawalny<br />
warkot powodował konfuzję. Aby czymś zająć się widzowie przyglądali się otoczeniu” -<br />
pisze artystka. Doświadczenie dostarczane przez te pracę Kujawska-Murphy wiąże z<br />
odczuciami znanymi z czasu spędzanego na dworcach podczas nocnych podróży.<br />
Zawieszenie czasu, nieobecność normalnego życia łączy więc te realizacje z serią pejzażową.</p>
<p>“Obrazy są więc tylko , wizualizacją i sztandarem stanów psychologicznych”komentuje.<br />
Propozycja artystyczna, jaką stanowi praca habilitacyjna Katarzyny KujawskiejMurphy,<br />
jest bardzo spójna zarówno pod względem ideowym jak formalnym. Artystka<br />
wykorzystała w niej swe wcześniejsze doświadczenia związane ze sztuką instalacji, jednak<br />
uwzględniając ważny nowy aspekt. Wcześniejsze realizacje, zarówno galeryjne jak<br />
zewnętrzne, poza galeryjne, pogrążone były w życiu bieżącym. Komentowały je, wskazywały<br />
możliwość urozmaicenia go dzięki niezwykłym skojarzeniom, sugerowały ochronę lub<br />
rewitalizację czegoś. W pracy habilitacyjnej artystka wchodzi w inny wymiar. Otwiera go<br />
brama tori, jak sugeruje bardzo dobrze wybrany tytuł tego pokazu.<br />
Działalność pedagogiczna Katarzyny Kujawskiej-Murphy me ogramcza się do<br />
prowadzenia zajęć w uczelni. Szczególnie interesującą jej część stanowią różne formy<br />
aktywizacji studentów poprzez umożliwienie im udziału w wystawach i akcjach<br />
artystycznych często o charakterze międzynarodowym. Stworzone zostają szanse spotkań i<br />
wymiany myśli z artystami z Wielkiej Brytanii i Japonii. Prowokowane są przy tych okazjach<br />
dyskusje na temat form komunikacji, rzetelności krytyki artystycznej, etyki. Wieloletnia<br />
współpraca Kujawskiej-Murphy z twórcami japońskimi doprowadziła do stałej,<br />
trzymiesięcznej wymiany artystycznej między ASP w Poznaniu i OrganizacjąA-21 w Osace.<br />
Dorobek artystyczny Katarzyny Kujawskiej-Murphy jest bogaty. Po uzyskaniu stopnia<br />
doktora został on wydatnie wzbogacony. Warto zaznaczyć, że wiele jej pokazów miało<br />
miejsce za granicą- zwłaszcza w Niemczech i Japonii. Wprawdzie w przypadku niektórych<br />
realizacji można zauważyć analogie z dziełami innych twórców, jednak artystka adaptuje<br />
zastosowane metody do własnych celów i podporządkowuje własnym założeniom ideowym.<br />
Pracę habilitacyjną uważam za bardzo interesującą. Stanowi ona rozwinięcie<br />
problematyki podejmowanej już wcześniej, przy jednoczesnej próbie ujęcia jej za pomocą<br />
środków malarskich. Próba okazuje się bardzo udana i, co bardzo ważne, otwierająca dalsze<br />
drogi poszukiwań artystycznych.<br />
Biorąc pod uwagę bardzo ciekawy dorobek twórczy i pedagogiczny Katarzyny<br />
Kujawskiej-Murphy, a także wysoko oceniając pracę habilitacyjną wnioskuję o dopuszczenie<br />
jej do dalszych etapów przewodu habilitacyjnego. Uważam, że powinna uzyskać stopień<br />
doktora habilitowanego.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://kujawska-murphy.com/prof-grzegorz-sztabinski-asp-lodz-pl/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
